
Jak wychowywać bez nagród w świecie nagród?
20 lutego 2020
Kiedy dziecko (nie) współpracuje
6 marca 2020Kiedy dziecko mówi "nie"
„Posprzątaj zabawki” – i nic. Nie reaguje
„Posprzątaj zabawki” – powtarzamy po raz drugi z lekką irytacją – „Później” – pada odpowiedź
„Posprzątaj zabawki! Zaraz wychodzimy!” – irytacja powoli rośnie
„Posprzątaj zabawki, bo jak nie to nigdzie nie pójdziesz!”
Już od dawna nie interesuje nas co dziecko odpowiedziało. Chcemy osiągnąć swój cel. Już pewnie nawet nie chodzi o te zabawki. Dziecku już nawet tez o to nie chodzi. Teraz walczymy o to kto tutaj ma władzę.
Ta metoda nie działa
Wiemy o tym. Wiemy, bo stosujemy ją czasem wiele razy dziennie.
To nie tylko ta sytuacja. To może być wychodzenie na dwór, mycie zębów, jedzenie, ubieranie się, kąpiel, później smartfon, sprzątanie pokoju, pomoc w nakrywaniu do stołu.
Chcemy aby dziecko cos zrobiło (albo nie robiło) i mówimy o tym. A ono oczywiście robi to dalej. Powtarzamy to co chcemy uzyskać. Powtarzamy po raz kolejny. Irytacja rośnie, głos się podnosi. Włączamy groźby, przekupstwo. I nadal nic.
Zastanawiam się kto w tej sytuacji mniej się uczy – rodzic czy dziecko? Przecież już nie raz przez to przechodziliśmy. Teraz jako rodzice i kiedyś jako dzieci. Ta metoda nie działa, a my uparcie stosujemy ją sądząc, że kolejnym razem da inne rezultaty. To jak przykręcanie śrubki młotkiem.
Nawet jeśli uda nam się teraz zmusić dziecko do sprzątania zabawek, za chwilę czeka nas ubieranie się, wychodzenie, walka o hulajnogę lub rowerek. Potencjalnych punktów zapalnych jest wiele. A po tej pierwszej walce o sprzątanie wszyscy już jesteśmy poirytowanie, zmęczeni. I jako dorośli mamy mnóstwo różnych myśli o tym jakie jest nasze dziecko.

Chcesz dowiedzieć się więcej
o tym jak patrzeć na siebie, na dziecko i na Waszą relację aby możliwe było osiagnięcie porozumienia i większej bliskości? Pobierz pdfa ze wskazówkami.
„Nie” też jest informacją
To pierwsze „nie” to znak dla nas aby się zatrzymać. Usłyszmy to „nie”. Zobaczmy o co może chodzić. Czy dziecko jest teraz w trakcie świetnej zabawy? Czy zbudowało jakiś pojazd, którego nie chce zniszczyć? A może sprzątanie zabawek to zbyt duże pojęcie? Małe dzieci mogą nie wiedzieć, co to dla nas oznacza. Może nie są w stanie posprzątać tego samemu?
Nawiąż kontakt
Słysząc to pierwsze „nie” mamy jeszcze energię, ciekawość i cierpliwość na to aby zarządzić tą sytuacją. Mogę powiedzieć: „Słyszę, że nie chcesz teraz sprzątać. Czy chcesz się jeszcze bawić?” Być może usłyszymy tutaj, że tak, że chce się bawić. I to nie oznacza, że musimy się na to zgadzać. Najważniejsze jest aby to usłyszeć. Możemy to powtórzyć, możemy powiedzieć że mamy propozycje pójścia na plac zabaw, że chcemy przed wyjściem posprzątać. Możemy zapytać też dziecko, jakie ma propozycje. Możemy zaproponować, że wspólnie posprzątamy.
Jednak najważniejsza jest ta pierwsza chwila, to pierwsze „nie” i to aby nawiązać kontakt. Sprawdzić jakie potrzeby stoją za tym „nie”. Zaciekawić się na co to jest „tak”.
Brzmi jak długi proces? Zapewniam, że nie dłuższy niż użeranie się z dzieckiem, które odpowiadam oporem na nasze próby zmuszenia go do czegoś 😉

Chcesz dowiedzieć się więcej
o tym jak patrzeć na siebie, na dziecko i na Waszą relację aby możliwe było osiagnięcie porozumienia i większej bliskości? Pobierz pdfa ze wskazówkami.




