
4 kroki do porozumienia
2 października 2020
Od rana zadbaj o wieczór. Co robić w ciągu dnia, aby wieczory nie były wieczną katastrofą?
18 stycznia 2021Jak reagować, gdy dziecko chce coś czego ty nie chcesz?
Wiedziałaś, ze tak się to skończy. Po prostu wiedziałaś. Zawsze to samo. Rzucasz pod nosem kilka niecenzuralnych słów i patrzysz na dziecko morderczym wzrokiem. Najpierw chce, a potem taszczysz to wszystko i jeszcze rowerek i jeszcze patrzysz, żeby nie uciekł. I jesteś zła na dziecko i najchętniej rzuciłabyś ten rowerek gdzieś w krzaki. I jesteś zła na siebie, za swoją naiwność i uległość. I jeszcze jesteś zła, bo nakrzyczałaś, a obiecałaś że tego nie będziesz robić. I w dodatku jesteś wyczerpana, bo to naprawdę ciężko jest teraz to wszystko nieść.
Jak do tego znowu doszło?
Kiedy wychodziliście, bardzo się spieszyłaś. Chciałaś zdążyć przed zamknięciem piekarni albo miałaś umówione spotkanie. Oczywiście wtedy twoje dziecko powiedziało, że chce wziąć rowerek. Czy naprawdę ten rowerek musi stać tak na widoku? Wiedziałaś, że jak się nie zgodzisz, to będzie afera. Wiedziałaś, bo już tak było nie raz, że jak się zgodzisz, to skończysz z rowerkiem na plecach. Nawet o tym powiedziałaś. A wtedy twoje dziecko zapewniło Cię, ze tym razem będzie inaczej. Jakoś nie do końca w to wierzyłaś. Ale może chciałaś uwierzyć, aby już wyjść? Albo może chciałaś być dobrą mamą? Bo w końcu obiecałaś pójście na rower i nie było na to czasu. A on tak bardzo lubi jeździ rowerem…
Koniec końców wyszliście z rowerkiem. Albo z wózkiem dla lalki, hałasującą kulką, pieskiem na sznurku. Z czymś, co potem ty będziesz nosić, albo ciebie będzie wkurzać.
Czy to wina dziecka?
No nie. Ono nie ma tak dużych możliwości przewidywania. I naprawdę ma intencję jeżdżenia czy wożenia tego ustrojstwa. Ale mu się znudziło. Normalne. Normalne dla 2,3, 4 i może nawet 5 czy 6 czy nastolatka (o czym mozesz przeczytać w tym artykule), zależy od tego co jest tym rowerkiem.
To ty tak naprawdę podejmujesz tę decyzję i to ty będziesz borykała się z jej konsekwencjami.
Czy w tej sytuacji też wybierasz?
Tak. I jeśli wybierasz, że nie chcesz zabrać rowerka, to możesz liczyć się z tym, że napotkasz sprzeciw. Czasem bardzo gwałtowny. A czasem taki jęczący i marudzący. I tutaj znowu wybierasz – sprawdzasz czy masz siłę, energię, na to, aby przekonać dziecko na wyjście bez rowerka, albo pomieścić te wszystkie emocje, które się pojawią.
Czego nie musisz robić?
Nie musisz dopytywać dziecka o to, czy na pewno będzie jeździć rowerkiem. Nie musisz tłumaczyć, ze nie będziesz go nosić. Prawdopodobnie nie będzie, a ty będziesz. I ty to wiesz.
Nie musisz też ulegać tym emocjom. Co więcej, jeśli będziesz się zgadzała za każdym razem, gdy usłyszysz krzyk czy marudzenie, to nauczysz dziecko, że taka strategia, którą potem dorośli nazywają „wymuszaniem” działa. Tymczasem jest to doskonała okazja, aby uczyć dziecko strategii na to, jak sobie radzić z trudnymi emocjami, jak rozmawiać z kimś, gdy ma inny pomysł na coś niż my i jak wspierać innych, gdy im trudno.

Chcesz dowiedzieć się
jak patrzeć na siebie, na dziecko i na Waszą relację aby możliwe było osiągnięcie porozumienia i większej bliskości? Pobierz pdfa ze wskazówkami.
Czy musisz być konsekwentna?
Nie. Nie chodzi o to, aby się nie zgadzać dla zasady i nigdy nie zmieniać zdania. Kiedy mamy takie przekonanie w dorosłym życiu to odejdziemy od okienka w urzędzie po pierwszym nie. Albo nie pójdziemy na ważne dla nas szkolenie, bo przegapiliśmy termin zgłoszeń. Tymczasem można napisać, zapytać, odwołać się. I komuś może to zupełnie nie przeszkadzać. Tak samo jak tobie czasami może zupełnie nie przeszkadzać, że weźmiecie rowerek.
A czasami będzie tak, że nie będziesz chciała zabierać tego nieszczęsnego rowerka, ale… No właśnie. Zaraz zamkną ci piekarnię, albo spóźnisz się na spotkanie. I wiesz, ze będziesz tego żałowała, ale wolisz to zrobić. Zawsze Ty wybierasz.
Jaka jest różnica?
Ogromna. Przede wszystkim w twoim samopoczuciu. Zamiast poczucia klęski masz świadomość, że dokonałaś wyboru. Najlepszego w tej chwili. Wyboru, który najlepiej odpowiada twoim potrzebom. Skoro podejmujesz decyzję, to bierzesz też odpowiedzialność. A tym samym nie obwiniasz dziecka, ani siebie. Masz jasność, że wybrałaś i dlaczego właśnie tak .
Co ja robię w takiej sytuacji?
Przede wszystkim staram się, tak przygotować otoczenie, aby podobnych sytuacji było jak najmniej. Kiedy jednak do nich dochodzi, to najpierw mówię: „Słyszę, że chciałabyś wziąć rowerek”. To tak naprawdę pozwala mi kupić sobie trochę czasu. Słyszę w głowię tę prośbę i mam chwilę na takie sprawdzenie, czy ja się na to zgadzam.
I jeśli się nie zgadzam, to mówię dalej coś w rodzaju: „Wiesz co, ja bym chciała teraz szybko pójść do piekarni zanim ją zamkną i jeśli weźmiemy rowerek to obawiam się, że nie zdążymy”.
Cały czas patrzę na to, co dzieje się z dzieckiem. I dodaję „Mam taką propozycję, że możemy teraz pójść szybko do piekarni, a na rowerek pójdziemy, po kolacji. Co ty na to?”
Kiedy dziecko płacze lub prosi dalej, to powtarzam: „Słyszę, że mówisz, że chcesz wziąć rowerek. Smutno ci/ zezłościłaś, że się teraz nie zgadzam, żeby go wziąć, co?”
Jak długo to trwa?
To zależy. Czasem kilka minut. Czasem minutę. Dla mnie też nie jest celem to, aby za wszelką cenę przekonać dziecko, ale raczej chcę pozostawać w kontakcie, słuchać, wyrazić to, co u mnie. Daję sobie chwilę, bo w wielu sytuacjach to że wysłucham dziecko powoduje, że ono się zgadza na moją propozycję.
A co, gdy dziecko się nie zgadza?
Szukam innych strategii na to, co chciałam teraz zrobić. Nie chcę poprzestawać przy jednym pomyśle na rozwiązanie. Może możemy zabrać coś innego zamiast rowerka? Czasem wymyślam jakąś zabawę i wybiegamy w podskokach. A czasem uświadamiam sobie, ze dziecko od dawna nie jadło więc dostaje jakaś przekąskę. Więcej na ten temat możesz przeczytać w moim artykule Kiedy dziecko mówi NIE.
Najważniejsze jest to, żeby zachować spokój i dzięki temu otwartość na dziecko i na różne pomysły, które nam mogą pomóc w tej sytuacji.
Chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak sobie radzić dzieckiem w różnych codziennych sytuacjach? Zapisz się na Newsletter. Podzielę się z Tobą moimi sposobami na opanowanie złości, frustracji i większą współpracę z dzieckiem.




